No więc wtedy camila mnie pocałowała ale,ja jej powiedziałem że jestem z tobą moja ty natuś♥ nati-Oj ty pyszczku . Maxi-Chciałbym pogadać z tobą o ludmi. Nati-Tak? Maxi-Mówiła mi że jak się z nią znowu nie zaprzyjaźnisz to mnie zniszczy. Nati-Nie pozwolę na to!! Maxi-Spokojnie załatwię to .
Maxi poszedł z nią pogadać ale,jaka ona ładna mówił.OMG .jpg) TO BYŁO DZIWNE MAXI PRZECIEŻ NIE MOŻE SIĘ W LUDMI ZAKOCHAĆ .Ludmi-Co tu robisz głupku?
Maxi-A ty co tu robisz ?
Ludmi-Nie widzisz?Włosy.
Maxi-Daruj se.
Potem ludmi wstała z krzesła gdy zobaczyła nati i specjalnie potknęła się w ramiona maxiego .Smutna nati uciekła.Maxi-Nati czekaj!
Viola chciała pocieszyć fran i poszła z larą leonem fran cami na imprezkę leon na nią spojrzał gdy wychodziła z limuzyny
Jakby promienny kwiat
Mówił.
Viola-Leon żyjesz?
Tak a czego chcesz!?Mam larę !I wkońcu zemdlał .Lara-Leon!!!
Viola-Co ci!?
Lara-to twoja wina dzwonie na policję !!
Violetta-Dzwoń gdzie chcesz i tak nic nie ździałasz ja nic nie zrobiłam.
Pojechaliśmy do szpitala wszystko było dobrze kiedy nagle weszłam na chwilkę do sali i nie oczekiwanie wstał i powiedział mi"Kocham cię"
Powiedziałam-Nie!Ty masz larę!
Leon-Ale,kocham ciebie.
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz